UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Właściwie to sabitowali inicjatywy PiSu. Ale to było jak oddanie strzału we własną stopę albo samobój do swojej bramki. A teraz przy okazji nowego budżetu słyszymy, że "piniendzy nie ma i nie będzie" Znany skądinąd motyw, który póki co jeszcze tłumaczą nam polityką PiSu. Ciekawe jak tłumaczyłby się nasz prezydent za rok o tej porze? Ale myślę, jestem prawie pewien, że nie doczekamy tych jego tłumaczeń gdyż na tym stanowisku będzie ktoś inny. Daj Boże, amen!

Bsp

Anuluj