UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Na Sylwestra nie ma kasy, ale... Pół miliona poszło na "tężnię" w parku Traugutta (czyli drewnianą altankę), kilkadziesiąt tysięcy (?) bo nie pamiętam ile - na miniaturowe piekarczyki na Starówce, kilkanaście (?) tysięcy na kilka drewnianych budek dla owadów w parkach, kilka milionów na remont parku planty (nieźle przepłacone)... wymieniać można w nieskończoność. Były to "inwestycje" rodem z filmu "Miś".. przypomnijcie sobie dlaczego wówczas prezesowi klubu Tęcza zależało, żeby tytułowy Miś był jak najdroższy.. nic się od tamtego czasu mnie zmieniło..