UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Problem polega na tym, że piesi w znacznej mierze teraz w ogóle nie zwracają uwagi na nic- jakby byli nieśmiertelni. Mi udało się (cudem) uniknąć kolizji, ale z ostatnich kilku miesięcy niebezpieczne sytuacje stworzone przez pieszych: przy kościele MBKP starsza kobieta wyłoniła się z bramy kościoła i patrząc mi prosto w oczy wlazła na pasy, pod koła, kiedy moje auto już na te pasy wjeżdżało. Gdyby nie pusty pas z naprzeciwka nie byłoby gdzie odbić. Druga sytuacja: rowerzysta jadący rownolegle ze mną po drodze dla rowerów nagle, bez spojrzenia na ulice wjechał mi prosto pod koła na pasach. Nie było jak przewidzieć, że wjedzie. W obu przypadkach ogrom szczęścia i niska prędkość uratowały mnie. A wiecie, jakie są konsekwencje dla kierującego (niezależnie czy potrącenie z jego winy czy nie)? Minimum 2500 zł i 10 pkt jeśli nie ma hospitalizacji. Dla pieszego za takie wykroczenie to 500 zł.
Neja