UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Nie wiem, czego uczą w szkołach policyjnych o specjalizacji pracownik operacyjny, ale operacyjni znani są z tego, że zachowują się jak typowe młotki, czyli bezmyślni i działają odruchowo. Jeżeli zachodzi obawa zniszczenia lub ukrycia dowodów jest coś takiego, jak zatrzymanie rzeczy lub przeszukanie osoby i można to zrobić na legitymację służbową, co oczywiście wymaga zatwierdzenia przez prokuratora. NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO JAK ZABRANIE RZECZY, JEST ODEBRANIE-ZATRZYMANIE I ZABEZPIECZENIE DLA POTRZEB PROCESOWYCH I DOWODOWYCH. Zabrać to sobie pan policjant może kanapkę do pracy. Krótko mówiąc, twój obrońca powinien zabronić tobie składania wyjaśnień i udzielania odpowiedzi na zadane pytania i czekać na rozwój wydarzeń. W zależności od nich należy obrać linię obrony i podważać zeznania świadków. Nie ma sprawy z góry przegranej, wszystko zależy od elokwencji i sprytu - mamy przykład z głośnych spraw karnych, podczas których sąd uniewinniał oskarżonych.
były gliniarz