UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Nie jara mnie prędkość, bo jeżdżę wolno i przestrzegam ograniczeń, śmieszy mnie natomiast pisanie o tym jak to, ,szaleńcy drogowi" w Polsce jeżdżą w mediach, a na Zachodzie są tacy kulturalni kierowcy i ostre przepisy, gdzie tam przepisy drogowe i kary są łagodniejsze jak w Polsce, bo jak Niemiec sobie jedzie 160 km/h po autostradzie u siebie to jest kulturalnym kierowcą, a jak ktoś w Polsce tak będzie jechał to nazwą go szaleńcem w mediach, albo jeszcze gorzej. Poza tym co to znaczy stracisz kogoś bliskiego? Najważniejsza jest wolność, jak największa wolność osobista, bo wolność jest ważniejsza od bezpieczeństwa, chociaż wiąże się ona z ryzykiem. Wolni ludzie to rozumieją.