UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Proszę nie obrażać księgarni na Wiejskiej, bo po pierwsze ówcześnie prowadzące ją małżeństwo było wyjątkowo zaangażowane w jej rozwoju i posiadało wyjątkową miłość do książek. Po drugie nie sposób eksponowania książek, ale ich wartość jest ważniejsza. Jednocześnie z uwagi, że na Zawadzie istniały dwie największe szkoły podstawowe w mieście to ta księgarnia prowadziła w dużym zakresie sprzedaż podręczników. Tym samym z racji ograniczonej powierzchni uniemożliwiało to pełną ekspozycję książek nie będących podręcznikami. A jeśli chodzi o klientów to pochodzili oni nie tylko z Zawady. Zresztą w tamtych czasach, szczególnie w latach 60 czy 70 - tych ub. wieku, to miejsce położenia księgarni nie posiadało większego znaczenia. Osobiście wiele interesujących książek kupiłem w księgarniach innych miast. Szczególną sympatię zachowałem do tej w Ornecie.

I tylko książek brak

Anuluj