UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Kiedy jeszcze była na Pionierskiej stara nawierzchnia, to doszło w tym miejscu do potrącenia przez samochód młodej dziewczyny. Pamiętam to, chociaż minęło 20 lat. Jej krzyk słyszała chyba cała ulica. Nie wiem jak to się skończyło, mam nadzieję, że dzisiaj żyje i funkcjonuje bez uszczerbku, czego jej serdecznie życzę. Jednak jako mieszkaniec tej ulicy również byłbym za tym, aby garb nie wracał. Jedyny hałas na naszej ulicy to ewentualne karetki pogotowia, ale dźwięk syreny i ratowania czyjegoś życia chyba nikomu nie powinien przeszkadzać.
VoxHumana8'