UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Ja proponuję pójść dalej, taj jak to zrobiono w Hiszpanii, przy wszczepianiu takich chipów pobrać próbkę DNA psa, a potem do parku i pobierać DNA z tego, co psy zostawiają w parkach – porównać i pocztą mandacik (oczywiście odpowiednio wysoki, aby pokryć koszty badań DNA).W Hiszpanii ten system bardzo szybko się zwrócił. MOŻE W KOŃCU BĘDZIE MOŻNA SPOKOJNIE PÓJŚĆ DO PARKU Z DZIECKIEM.
elblążanin