UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Więlu komentujących wali banały a nawet chyba nie rozumie co się stało. Osobiście widze winę rowerzystki. Miejsce zdarzenia to dwie uliczki które na styku mają budynek poczty który całkowicie zasłania widok. Samochód jechał krótką brukową droga na której końcu musiał się zatrzymać, żeby po wyjechaniu zza poczty ocenić czy główną szybką drogą nic nie jedzie. Kierowca musi tu być skupiony i zwolnić prawie do zera. Rower jechał wzdłuż poczty, głównej drogi i pani tez nie widziała co jest za rogiem. Jako, ze nie skręcała to pewnie na pewniaka, prosto jechała przed siebie. I nastapił punkt styku. Pieszy wychodząccy zza poczty spokojnie widzi czy może przejść. Ale rower wpada na przejście po pół sekundzie.
fasola