UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Fragment komunikatu: "... podróżujący z nami pies powinien posiadać założony kaganiec" Na fotce, chociaż jest na terenie zwanym publicznym, jest bez kagańca. Poza tym, szanowna mieszkanko, czas zmienić sposób myślenia i przyswoić sobie hasło: "Pies najdroższym przyjacielem człowieka" co jest prawdą, gdyż za brak właściwego biletu (on ma cztery nogi!) i kagańca, musi pani płacić. Zapewne też szczeka, i przeszkadza tym współmieszkańcom. Czy nie warto go przemianować na Burka i osadzić go u krewnych, czy znajomych na wsi, gdzie, zamiast być kanapowcem, będzie czuwał nad bezpieczeństwem mieszkańców odżywiając się naturalnie, a więc ogryzając kości, czy konsumując resztki z posiłków właścicieli? Ze względu na smakołyki i ekologiczne życie, prędko o pani zapomni, a Pani przypomni sobie inną zabawkę, np. Kena. Pies, to nie zabawka, a zapewne Pani go wykastrował, pozbawiając go podstawowych funkcji życiowych. Myślała Pani kiedykolwiek w ten sposób>
RomanR