UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Zgadzam się w 100 proc. z Autorką. Sama nie mam psa, ale nigdy nie lubiłam, gdy nagle do mnie podbiegają z nieznanym zamiarem, skaczą czy opierają się brudnymi łapami. Oczywiście standardowy tekst": "On nie gryzie!" (haha!). Ja opiekuję się w domu innym zwierzęciem, ale nie terroruzuję nim innych, bo nie każdy sobie tego życzy lub po prostu nie każdy lubi zwierzęta i ja to rozumiem. Sprzątanie kup po swym psie, tak jak trzymanie na smyczy, to dla wielu science-fiction niestety, a to zwykły brak kultury osobistej, empatii czy odpowiedzialności, niewielu właścicieli psów jest tak odpowiedzialnych i mądrych jak Autorka, która serce i pieniądze wkłada w opiekę nad trudnym psem. Pozdrawiam Autorkę i trzymam kciuki za Ciebie i pieska!
Kkk