UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Na pewno problemem jest wszechobecny natłok informacji. Odcięcie się ludzi od siebie. Uzależnienie od gadżetów elektronicznych. Ogromna liczba bodźców. Gdy dorastałem w latach 90-tych to życie było prostsze. np. dzisiaj zapewne ciężko to sobie dzisiejszej młodzieży wyobrazić, ale wtedy doskonale sobie radziliśmy bez komputerów w domu i telefonów w kieszeni i nie brakowało nam tego. I tak każdy wiedział gdzie, kiedy i kim ma się spotkać.
StefanK