UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

robert: opisałeś film, a ja chciałbym skupić się na tym co się działo przed projekcją. Kobieta prowadząca premierowe ,,atrakcje''była chyba z Zewnętrzych Galaktyk. Szczytem jej profesjonalizmu było zatytułowanie wczorajszego filmu ,,Wojna Sithów'' i to wymówione tak, że można było odnieść wrażenie że to ,,szit''. Pomijam zaproszenie ludzi na scenę do konkursu, a potem bezradne stwierdzenie,że jest was za dużo i może zostać tylko pięć osób oraz inne ciekawostki. Zaiste, trzeba mieć certyfikat ISO żeby robić takie imprezy. Cienko widzę los kina po otwarciu dużego sąsiada.

MARECKI

Anuluj