UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Wszystkim stronom toczącym tutaj w komentarzach pod "bazarowym"artykułem polityczną pianę z pyska, polecam przeczytanie utworu Jana Brzechwy pod tym samym tytułem. A w szczególności ostatnie jego wersy. Analogia aż bije po oczach. Na prawdę...
Może być?