UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Byłem, widziałem. Błoto, zdewastowany plac. Bałagan organizacyjny, ludzie plątali się po terenie jednostki, szukając swojego żołnierza i siebie na wzajem. Zero jakiej kolwiek informacji. Pojedyńczy żołnierze z karabinem na ramieniu także szukali swoich. Wyglądało to jak targowisko w Płońsku. Dwóch żołnierzy z emocji zasłabło, ale spoko, wynieśli ich. Grzęznąc w błocie dotarłem do kuchni polowej. Wojskowa grochówka była super i ta poprawiła mi humor.

Blumenbauer

Anuluj