UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

W mieście jestem kierowcą, rowerzystą i pieszym. Mam kilka różnych perspektyw na ruch drogowy. Moja ocena: najlepszą widoczność w ruchu i tym samym najlepszą ocenę sytuacji ma pieszy; on nawet w niesprzyjających warunkach pogodowych widzi najwięcej. Najmniej widzi kierowca z wnętrza samochodu, szczególnie podczas zmroku i/lub deszczu. Pieszy jest niestety najsłabiej widoczny jako poruszający się obiekt, bo nie ma własnych świateł jak samochód i oświetla go tylko światło zewnętrzne latarni ulicznych. Rowery ludzi mądrych mają podczas jazdy włączone światło białe z przodu i czerwone z tyłu, mają też dodatkowo odblaski na kołach. Rowery ludzi mało inteligentnych nie są oświetlone w ogóle, ponieważ kierujący nimi ludzie są przekonani, że doskonale ich widać z daleka o każdej porze, a poza tym oni wszystko dookoła widzą, więc o co chodzi. A chodzi o to, że są tak samo mało widoczni jak piesi, a do tego czasami poruszają się nieoświetleni po ulicach, albo przekraczają przejścia wjeżdżając na nie ze sporą prędkością, co podnosi ciśnienie kierowcom. Konkluzja: piesi - nie dokonujcie wtargnięć na jezdnie tylko przystańcie, rozejrzyjcie się i przechodźcie uważnie. Kierowcy - im mniej widzicie, tym wolniej jedźcie. Lepiej się spóźnić niż potrącić człowieka czy zwierzaka. Rowerzyści - oświetlenie roweru nie kosztuje majątku, za to bardzo poprawia bezpieczeństwo wasze i innych. Dbajmy o siebie nawzajem.


Anuluj