UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Stefan Rembelski nie zwraca uwagi na to, że wybory do samorządu odbędą się niespełna półtora roku przed wyborami, a koszty referendum poniosą mieszkańcy miasta. Jest dziwny, lub też żonaty inaczej. Myślę, że to określenie, może zbyt dosadne, oddaje w pełni moje i nie tylko moje odczucia związane z jego ochotą do spełnienia swych marzeń, chorych ambicji, a nawet chęci do władzy, zwanej niejednokrotnie korytem. Przecież, w przypadku przewidywanej przegranej, nie poniesie żadnych konsekwencji, czy to w sensie finansowym, czy w sensie honoru. Zapewne będzie dumny nawet ze zrobienia niezłego zamieszania. Wszak startował już i sromotnie przegrał. Myślę, że nie czas wydawać pieniądze budżetu miasta na podobne pomysły, gdy Zarządowi Miasta brak pieniędzy na koszty oświetlenia ulic, czy instalowanie Toi Toi w miejscach wykorzystywanych przez pragnących oddać mocz mieszkańców.


Anuluj