UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Czy moglibyśmy - jako społeczeństwo, jako dziennikarze, jako aktywiści, wolontariusze etc. - przestać już wygadywać te skończone, neoliberalne, post-styropianowe głuPOty rodem z boomersko-dziaderskich podręczników do "zarządzania zasobem ludzkim" z lat 90-tych nt. idei "mądrej pomocy, dawania potrzebującym wędki, nie ryby", pls? Po pierwsze dlatego, że to są lib-brednie i kompletna nieprawda, potwierdzona zresztą od lat empirycznie i naukowo - mówiąc najkrócej, jeśli gdzieś nie ma ryb, to "dawanie wędki" nic nie pomoże, bo "rybak" i tak padnie z głodu. Po drugie zaś dlatego, że taka fałszywa, neoliberalna teza ma za zadanie głównie wprawić w dobre samopoczucie nie tych potrzebujących, którym należy pomagać bez względu na to, czy są z "partii wędki" czy też z "partii ryby", ale tych tę tzw. "pomocną wędkę" podających, bynajmniej nie tych (domyślnie) "potencjalnych nierobów", nad którym się łaskawie dobroczyńcy litują a "pochylają". Pomoc społeczna powinna być koordynowana i organizowana przez wrażliwe społecznie, solidarne i równościowe państwo, a nie przez prywatne inicjatywy prywatnych "dobrotliwych", którzy będą sobie wybierać komu w tym tygodniu pomogą, a kogo odprawią z kwitkiem, bo mu się akurat ryby przy piąteczku zachciało, roszczeniowcowi sakramenckiemu i pińcetplusiarzowi jednemu z drugą; #SocRev

lubie.kefir

Anuluj