UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Dom po pijaczku, Romanie. Był tu znany. Aparat jakich mało. Na golasa łaził po swoim podwórku. Ludzie dzieci od okien odciągali. Pani sąsiadka nie miała z nim życia. Lał i srał jej na krzaki owocowe wzdłuż ogrodzenia. Ogólnie nieszkodliwy tylko siarę robił jak się np. szło z chłopakiem i wołał nagle: "Anżelikaaa niech jego mały kikut cie nie tyka!"