UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Ciekawych czasów dożyliśmy. Sędzia za wydanie orzeczenia idzie pod topór. Hipotetycznie kiedy Sąd w Rejenowym mnie skazuje ale kumpel kumpla zna Prezesa Sądu. Sędziego orzekającego zawiesza. Już mam silny argument do apelacji. W drugiej instancji mam już przychylnego sędziego kumpel kumpla uruchomil już znajomego Prezesa Sądu. W okręgowym wygrywam. Win win situation. Krąży w ręku złoty pieniądz.
Darecki42