UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

@Ateista - Zasadniczo to jest genialny pomysł. Najpierw odpłatnie zasiewamy ziarenko wiary a potem roślinka opanowuje organizm żywiciela poprzez zniewolenie umysłu zaś siewca doi żywiciela za utrzymywanie roślinki przy życiu, bo zasadniczo bez prac pielęgnacyjnych uschłaby po pół roku albo nieco szybciej... a wszystko to w oparach obietnicy nagrody, którą ma być wieczność w towarzystwie siewców i żywicieli przez tych siewców zakwalifikowanych jako godni nagrody... To się nazywa syndrom no ten szokholmski, szkoclandzki, szkowarowy... o stolicę Szwecji chodzi... !

GłębokaMyśl

Anuluj