UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Witam Państwa Czytam i słucham od kilku dni i zastanawiam się, o co właściwie chodzi. Przyjechałem uruchomić i przywrócić do świetności ZM Elmeat. Wkładam w to swoją pracę, doświadczenie i znajomości, za chwilę także pieniądze. Zarobię tylko wtedy, gdy Spółka wyjdzie na prostą, bo nikt mi pensji nie płaci. Współpracowników dobieram według ich kompetencji - z kilku znanych mi 'poprzednich zarządów' propozycję współpracy dostali wszyscy, kto został, a kto uciekł jak szczur i szkaluje - widać. Obecna dyrekcja pensji ani innego wynagrodzenia nie dostaje i nie będzie dostawać, dopóki nie będą wynagrodzeń dostawać pracownicy. Chociażby dla tego, że tak stanowi Prawo. A wszystkim tym, którzy pytają, gdzie ta wielka kasa, odpowiadam: warszawiacy to nie święci Mikołaje. Chcemy zarobić, a nie rozdawać (od tego jest Caritas i p. Ochojska) i włożymy w zakład najmniej jak się da, bo na tym polega biznes. Na zasadzie 'dokładania kolejnych milionów' działali poprzedni właściciele, i widać, jak na tym wyszli i oni i Zakład. My musimy najpierw mieć pewność, że uratować ZM Elmeat się da i mieć na to dokładny plan. I to w tej chwili robimy. A na ostateczną decyzję wpływa wszystko, także życzliwość i "życzliwość" otoczenia. Pozdrawiam i życzę wszystkim elblążanom miłego dnia.

Nowy Prezes

Anuluj