UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
@Może morze - Moim zdaniem zaczęło się od założenia, że dyrektor od poprawnego pisania ma sekretarkę. Wprowadzono dysgrafię, dysleksję, rodzice nie uczą dzieci wymowy, mamy cały pęk psychologiczno-psychiatrycznych diagnoz, jednym słowem cały system ulg, na koniec nauczanie na dystans przypieczętowało opłakany stan. Mnie np. uderzyła głupota Worda, a przecież trzeba z niego korzystać w życiu. Wychowawczyni mego syna w szkole średniej, polonistka, w kilku zdaniach popełniła błąd, inna polonistka któregoś z moich dzieci błędu nie poprawiła, a na dyrektorkę ongiś awansowała. Podnosiłam sprawy na zebraniu rodziców, ale systemu tym zmienić się da.
Medium