UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Mojego tatę urodzonego ponad 100 lat temu jako pięciolatka byk wziął na rogi, pokaleczył pod pachą. Traktowanie jodyną mocno bolało i tatowi więcej nawet do głowy nie przyszło drażnić byka. Niekastrowany byk bywa naprawdę groźny i trzeba umieć z takim postępować.

Medium

Anuluj