UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

@Sieciowy. - Podałeś przykład idealnego scenariusza, ale prawda jest zupełnie inna i nie pisałbym o tym, gdybym się na własnej skórze nie przekonał. Pierwszy przypadek, którego nie zapomnę, to potrącenie na przejściu. Myślisz, że od razu wysłał karetkę we wskazane miejsce do poszkodowanego? NIE! Przez całą ponad 5 minutową rozmowę TRZY, dosłownie TRZY razy mnie pytał o ADRES I MIASTO w losowych momentach pomimo, że od podania miasta, adresu i sytuacji zacząłem w ogóle rozmowę. Innym razem widząc uciekających sprawców i policję, która ich szuka po dzielnicy szybko nakreśliłem temat i poprosiłem o przełączenie na dyżurnego w Elblągu. Gość na 112 znowu zaczął swój festiwal pytań, a co, a po co, a nazwisko. Do dyżurnego mnie NIE przełączył, za drugim razem nawet nie odebrał telefonu, a policja nie dowiedziała się w którą stronę uciekli ścigani.


Anuluj