UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Problemy do rozwiązania to generalnie są wynikiem postulatów kierowców. A co mają powiedzieć piesi, którzy coraz częściej spychani są na "boczny tor". Oto komuś nie odpowiada ilość przejść i chce ich likwidacji, rowerzyści od lat beż żadnych konsekwencji wyganiają pieszych z chodnika traktując go jak ich własność, kierowcy tak parkują na chodnikach jakby to one były dla nich, a nie dla pieszych. Szanowni państwo każde miasto to środowisko ludzi, a większość z nich porusza się na własnych nogach, a czasem dla wygody lub innej potrzeby korzysta z różnych form transportu. Ale to pieszy jest najważniejszy i w krajach, gdzie jest on poważnie traktowany, cały ruch pieszy jest tam U P R Z Y W I L E J O W A N Y ! Bo to jest wymóg cywilizacyjny wynikający z urbanizacji. I cały ruch drogowy jest temu podporządkowany. Przykładowo w Paryżu kierowcy nawet, gdy mają zielone światło zatrzymują się przed przejściem, gdy widzą, że wieksza grupa pieszych oczekuje na przejście. Miasto to ludzie, a wszystko inne ma tylko im służyć, a nie zagrażać, stąd na ulicy ważniejszy jest człowiek poruszający się na własnych nogach, a nie samochodem, motocyklem, rowerem, hulajnogą czy każdym innym wynalazkiem komunikacyjnym.

PPP PC

Anuluj