UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Kocham Was kobiety. Sama badam piersi co pół roku, bo mnie jedna boli. Kiedyś trenowałam zawodowo piłkę ręczną i bóle mogą być spowodowane dawnymi uderzeniami (tak mówią lekarze). Na razie nowotworu piersi nie stwierdzono. Ale miałam nowotwór macicy. Niby wykryty w zalążku. Jestem po usunięciu macicy. Nikt, kto nie przeżył choroby nowotworowej, nie jest w stanie wyobrazić sobie, przez co musi przejść chora osoba. Nieprzespane noce w szpitalu. Obok, opryskliwe, wypalone zawodowo pielęgniarki, które nie chcą pomóc przy myciu przy umywalce, po upływie doby po operacji, stojąc obok i pokazują palcem, gdzie się nie umyłam (poprosiłam, żeby Pani pielęgniarka mnie chociaż podtrzymała. Czego nie zrobiła i przewróciłam się na stojące obok łóżko). Do tego w szpitalu strach przed COVIDEM. Bród w sali i w łazience. Brudny, z przylepionym czarnym długim włosem pojemnik z płynem do odkażania.
Chorująca