UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
pojechaliśmy na Starówkę, jakie tam święto? Na Bramie Targowej wisiała chuda flaga, i to wszystko. Więc z powrotem. Tramwaj i autobus co godzinę, więc na kamasze. Dotarliśmy, i nadjechała wówczas dumnie ruina "czwórki"- Konstal. Oni z utęsknieniem czekali na deszcz, bo byłby powód tej nędzy obchodowej. A tutaj pogoda. Darujcie już jutro te dukane przemówienia, niech kajaki poparadują, i odfajkowane. Nigdy już naszego głosu na kamarylę z zaścianka.
Smutek Miasta