UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
genadij diaczenka wjechał od strony Warszawy czołgami i taranował wszystko zatrzymując się w Rubnie, ludność cywilna w mrozie uciekała przez Zalew na Mierzeję Wiślaną, niejednokrotnie zaprzęgi konne czy auta trafiały na cienki lód i zatonęły. To jedna historia z pseudo wyzwolenia Elbląga i nie są to nowoczesne dane a historia uwieczniona np. na zdjęciach min. jak po "wyzwoleniu" wyglądała katedra.