UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Kiedyś było tak, król miał swojego urzędnika który zbierał tzw, dziesięcinę. Wszystko jasne, oddaję 10 proc tego co zarobiłem. Przychodzili funkcjonariusze oddawano dziesięć procent tego co lud zebrał i było jasne. Teraz nie dość ze oddaję ok 50 procent (tak tak. dochodowy, zdrowotny, vaty i inne ukryte podatki)tego co zebrałem (zarobiłem)to jeszcze muszę się szkolić lub płacić innym firmom abym mógł oddać właściwy podatek. Chyba coś tu jest nie tak. .. .albo ja jestem jakiś taki nienormalny albo mój król.

poddany

Anuluj