UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Autorze, mi już dawno temu puszczony luzem wilczur, wystraszył 4 letniego syna, że ten cały dzień nie mógł mówić, tylko się trząsł i płakał. Właściciel widząc zajście, po prostu zawołał psa i uciekł i nawet nie wiem kto to był. Tacy też są w Elblągu właściciele psów. Są też normalni właściciele psów, ale to w mniejszości.