UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Przepisy są jasne. Spacer zawsze na smyczy. Jak chcesz psa puścić wolno to tylko na swoim ogrodzie/działce. Nie stać cię? To smycz. Mój pies nie jest największy a smycz zawsze jest grana. Tym większy mam nerw jak nabywa psa rasy niebezpiecznej, tylko po to, żeby pokazać jakim jest kozakiem. A problemy behawioralne z daleka widoczne i u psa, i u właściciela. A jak przychodzi co do czego to niestety idzie w ruch gaz. Pies agresor idzie jako pierwszy, zwykle później "właściciel"na uspokojenie i trzymanie rąk/nóg przy sobie. Takie czasy, że do niektórych przemawia tylko argument siły SHU.
maj-jatenko