UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Sam pod koniec lat 80 ciagalem Polonezem swoje I sasiadow dzieciaki na sankach w Jeleniej Dolinie. Dziekuje Bogu ze mi sie udalo I nic sie nie stalo. Ale co nie zrobi ojciec, zeby zobaczyc radosc dziecka. Wspolczuje calym sercem ojcu coreczki. Garbusiarz cyklista
Zbyszek 1