UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Na placu PKS, jakaś warszawska firma postawiła jeden parkometr na parkingu wzdłuż ulicy grunwalckiej i kosi frajerów, wczoraj podjechałem pod budynek stacji diagnostycznej by przeprowadzić okresowe badanie samochodu, zaparkowałem na parkingu do tego wyznaczonym i oznakowanym że dla klientów OSKP, bo przed samym wiazdem stał wojskowy samochód ciężarowy, też na badanie, wszedłem się zapytać ile to potrwa, diagnosta mówi że ok 40 minut, no to idę do samochodu by przyjechać później a tu zonk nie było mnie przy wozie 2 minuty a tam już jakiś frajer wkłada mi za wycieraczkę mandat że nie opłaciłem parkowania w kwocie 95 zł, tak sobie myślę że za takie naciąganie to jest chyba paragraf, bo wyliczyłem że mam do parkometru ok 220 m w jedną stronę czyli prawie pół kilosa w obie strony idąc chodnikami oczywiście, a nie na skos po jezdni przez plac, to ile czasu zajmuje kupienie biletu wg mnie ok 8 minut bo mam 68lat i nie biegam, a żeby był ciekawiej to jak się wjeżdża na ten parking od strony wiaduktu to nie ma żadnych oznaczeń że parking jest płatny, oczywiście nie dotarło to gościa żadne tłumaczenie bo widocznie oto chodzi czyli naciąganie naiwnych i opłatę wystawił, oczywiście nie zamierzam nic płacić a złodziejski proceder ukrócić w sądzie, no chyba że opłatę anulują
dziadek zmotoryzowany