UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Wieloletni dyrektor Zieleni Miejskiej, pan Leon Budzisiak był wielkim milosnikiem tzw japonskich ogrodów i sadził w naszym miescie głównie kwiaty i krzewy. Drzewa nie były sadzone, a raczej na masową skalę wycinane. Pozostały stare drzewa głównie na poniemieckich parkach, skwerach i przy ulicach wschodniego Elbląga, gdzie pilarze Z. M. nie zdążyli dotrzeć. Pora by odwrócić tendencję do rezygnacji z zieleni, a powrócic do masowego sadzenia drzew, by Elbląg, jak za czasów prezydenta Słoniny zbierał nagrody za ekologię i był nazywany - Miasto Ogród.


Anuluj