UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Rozumiem, że Ty jesteś ekspertem od tego wirusa? Do tego rozumiem, że jesteś ekspertem od logiki? W takim razie wytłumacz wszystkim tutaj jedna kwestię. Jak to jest, że osoba zaszczepiona może mieć bezpośredni kontakt z osobą zakażoną, może się zarazić od niej i przechodzić łagodnie (nie zrobi testu)i nie ma kwarantanny? Czy to nie jest możliwość roznoszenia wirusa? Właśnie w tym kontekście w pełni uprawnione jest stwierdzenie, że zaszczepieni roznoszą wirusa. Niezaszczepieni nie mają takiej możliwości, bo laduja na kwarantannie. To kto jest w tym kontekście bardziej niebezpieczny? Teorie o tym, że szczepionka zmniejsza ryzyko zakażenia odstawiam na półkę, gdyż to tylko teoria. Pierwotnie mała być calkowita ochrona (z małym błędem statystycznym), a potem okazało się, że w zasadzie to zlagodzi jedynie ciezkosc przebiegu zakażenia i uchroni przed respiratorem. Skoro zatem ochrona przed zakażeniem jest teorią, to dlaczego zaszczepiony może chodzić po kontakcie?
Cogitans