UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Bezradność polskiej dyplomacji w rozwiązaniu kryzysu migracyjnego pokazuje, gdzie znaleźliśmy się po sześciu latach rządów PiS. Wyrazem tego jest publiczny apel premiera Mateusza Morawieckiego z trybuny sejmowej, który nieśmiało poprosił władze Turcji o współpracę z Polakami w rozwiązaniu konfliktu, a nie działanie ręka w rękę z Rosją i Białorusią. PiS nie zauważał nieobliczalności Erdogana. Gdy Erdogan /. .. / wtrącił do więzień opozycję i dziennikarzy, polski rząd dalej czynił mu honory, podejmując państwowe delegacje. Gdy Erdogan zagroził, że wypowie lojalność wobec NATO, nabywając rosyjskie baterie przeciwlotnicze S-400,Polska zacieśniła z Ankarą współpracę, kupując od Turków wojskowe drony. Polski rząd nie chciał zauważyć nieobliczalności Erdogana, traktując go latami jak brata-łatę, od którego Europa odwraca się niesłusznie plecami. W tym lustrzanym odbiciu PiS zapewne widział siebie. Gorączkowo nawiązywał sojusze z kolejnymi nacjonalistami, nie patrząc już nawet od pewnego momentu, że otwarcie współpracują z Putinem, jak w przypadku Marine Le Pen, z którą niedawno spotkał się Morawiecki. [polecam całość] PS. Żebyśmy wiedzieli o czym tu mówimy: - Stadion Legii wycelował jupitery w obce statki. ..
RobertKoliński