UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Nie napadł starszego pana tylko swojego ziomka z którym razem zbiera puszki do wózka w okolicach parku Kajki. Razem się przepychali i przewracali bo ledwo stali na nogach. Wydaję mi się źe poprostu patusy się pokłóciły bo pewnie któryś znalazł coś lepszego albo mieli jakiś inny błahy powód. A żołnierz wcale go nie obezwładnił tylko czekał aź podjechał patrol drogówki dopiero wtedy nabrał pewności i pomógł policjantom z drogówki założyć kajdanki typowi który już leżał na trawie przy płocie bo nie miał siły się podnieść taki był naćpany. I właśnie tak powstają legendy. Tym razem o dzielnym źołnierzu.

Świadek sobota

Anuluj