UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Maseczka nie jest od tego, by nas chronić przed chorobą. Jak wiadomo COVID, przenosi się drogą kropelkową, dzięki maseczce nie rozsiewamy na dalszy dystans swoich smarków. Często ściągamy maseczkę, by kichnąć, nikt nie chce sobie nasarkać w maseczkę. Tak że nosisz, nie nosisz, rozsiewasz zarazki. Wracając o sam sens noszenia maseczek, nie uchronią nas przed chorobą, ale dadzą trochę cennego czasu dla Służby Zdrowia. Dla której jest różnicą czy dziennie będzie 100 osób, czy 1000 hospitalizowanych. Co do szczepionki, nie gwarantuje nieśmiertelności, o dziwo nawet nie gwarantuje, że nie zachorujemy. To jak przejdziemy chorobę, zależy w głównej mierze od stanu naszego organizmu, jeśli mamy problemy zdrowotne, nie liczmy na to, że szczepionka wystarczy. Gdy ludzie umierali, na początku pandemii mówiono, każdy zgon przypisuje się COVIDowi teraz te same osoby każdy zgon przypisują szczepionce. Każde lekarstwo ingeruje w nasz organizm, każde może mieć jakieś efekty uboczne, choćby przez "rozleniwienie"naszego organizmu. My Polacy prowadzimy niezdrowy tryb życia, na szczęście powoli to się zmienia, żadna tabletka i szczepionka nie pomoże na zrujnowany organizm.
Ja nie w temacie