UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

"Nie mam takiego problemu, żebym miał się leczyć albo przechodzić terapię". Taka rozmowa nie przejdzie w sądzie przy rozwodzie albo u terapeuty. Tak mówi każdy alkoholik w fazie kiedy wszyscy mówią mu, że ma problem. Duży szacunek, że sam odebrał sygnał ostrzegawczy, że był problem. Bo problem był a abstynencja jest jedyną dobrą drogą. Nie odstawienie na miesiąc lub dwa, patrzcie mogę nie pić, kontroluję więc głupoty opowiadacie. Będę sobie sączył bo koneserem jestem a nie nałogowcem.


Anuluj