UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

@edytowany - Wynika to ze złodziejskiej natury neoliberalnych chciwców-egoistów zwanych humorystycznie "przedsiębiorco-pracodawcami", którzy "rekompensują"sobie w ten sposób "straty", które rzekomo ponoszą musząc płacić państwu uczciwie podatki (czego oczywiście i tak nie robią). Wszystko jest wyjaśnione, ale oczywiście w lenistwie umysłowym swoim nawet nie zadałeś sobie trudu, żeby wzmiankowany podcast odnaleźć - tak właśnie wygląda neoliberalna edÓkacja:)[Taki na przykład lekarz prowadzący własny gabinet, budzi się po Sylwestrze z kacem i myśli - skoro w zeszłym roku brał 100 złotych i było pełno pacjentów, to w tym roku weźmie odrobinę więcej, na przykład 110 złotych, zarobi więcej, a pacjent jak zobaczy taką podwyżkę to machnie na to ręką, bo co to jest 10 złotych, stać go. U mnie fryzjerka co roku jakby podnosiła stawkę o 5 złotych, co idę na wiosnę to 5 złotych drożej niż w poprzednim roku. I dlatego w usługach ceny rosną. Jak komuś się powiedzie i nie narzeka na niedobór klientów, to od kolejnego roku troszeczkę im podwyższy, tak żeby nie zniechęcić, ale lepiej zarobić. I przypadkiem wszyscy podnoszą jednocześnie, chociaż nie ma jakiejś zmowy między nimi, tylko dochodzą do podobnych wniosków. Bezpieczne maksimum to właśnie te 5 do 10%, z taką różnicą klient się pogodzi, z większą to mógłby zacząć szukać u konkurencji. ]

lubie.kefir

Anuluj