UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Samolot ze skoczkami w Elblągu lata tylko w weekend jak jest dobra pogoda. Ktoś napisał, że od trzech lat jest nieznośny hałas którego do tej pory nie było. Pragnę wyjaśnić malkontentom, że wcześniej skoki odbywały się z samolotu AN-2,popularnie zwanym „Antkiem”. Napędzany był silnikiem czterosuwowym gwiazdowym, mocno paliwożernym. Jego dźwięk był niski. Może dlatego nie był dla ucha taki nieprzyjemny. Samoloty wchodziły na pułap 4000 m w 40 minut! Było to nie do przyjęcia. Teraz spadochroniarze mają samolot TECHNOAVIA SM-92 „Turbo Finist” (na zdjęciu). N ten pułap wchodzi w 10 minut! Zainstalowano w nim silnik turbinowy. Stąd ten odmienny dźwięk. Z tego co wiem starają się nabierać wysokości poza strefą miasta. Spadochroniarzy nikt nie sponsoruje, jak ktoś tutaj pisał. Aeroklub jest samofinansujący (jak większość klubów sportowych)i właśnie spadochroniarze częściowo dają cegiełkę na jego utrzymanie. Każdy z nich płaci ponad 100 zł za skok. Nikt z moich znajomych nie skarżył się na ten warkot. Jeżeli komuś to dokucza to może wyjechać sobie na daczę i słuchać sobie przy grillu kos spalinowych i kosiarek do trawy sąsiadów (zazwyczaj wszyscy w weekend koszą). Ja kocham lotnictwo i jestem zadowolony, że coś u nas się dzieje.
pelikan