UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Wymyślono:napis ”ELBLĄG- dobrze widać z rzeki. Może tak byłoby przed wojną, kiedy rzeka „żyła”. Dzisiaj, gdyby ptaszory (ryby latające)tutaj się zadomowiły, tylko one miałyby podgląd z lotu. Bo kto ? Jesteśmy tyłem do rzeki i od wybitnych nazwisk z nią związanych. Komisja Nazewnictwa już chyba pozbyła się mojego i społecznych wniosków dot. uhonorowania Georga Jacoba Steenke, budowniczego cudu hydrotechniki-Kanału Elbląskiego. Mieszkał i pracował w Elblągu. Tutaj zmarł. Każde inne miasto, upamiętniłoby twórcę. Nie my. Starania podjął niezmordowany łódzki pasjonat Kanału i rzeki- prezes „Naviculi”- Sławek Dylewski. Był głaz, a naturalnym miejscem ekspozycji to teren przyrzeczny; Steenke to człowiek wody. A Miasto kuriozalnie: zapłaćcie za „uzbrojenie” głazu, skoro chcecie. „Navicula” z podarowanego koła bliźniaczego wielkiej maszyny wyciągowej pochylni stworzyła tzw. równikowy zegar słoneczny, pochylony pod kątem 12 stopni. Miał być częścią tzw. trasy Steenke. Miasto zaproponowało zacienione miejsce. Zegar więc uświetnia Zalewo. Proponowałem przynajmniej tablicę na którymś z mostów. Znamy podobiznę Steenke, więc może pomnik? Pomnik ma mieć twórca Berezy Kartuskiej; ni przypiął, ni przyłatał. Sławek powiedział mi tak: „Ryszard, wycofuję się. Tej bylejakości nie przeskoczę. Straciliśmy poczucie, że jesteśmy potrzebni”. Tak, pasjonaci są „persona non grata”.
RyszardKlim