UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Ale to był inny boks, często mówiło się, o nim pięściarstwo albo jeszcze bardziej podniośle szermierka na pięści. To byla zasluga papy Stamma, który wpajał zawodnikom zasadę technika i myślenie przede wszystkim. Ten jego styl szkolenia doprowadził polskich bokserów do czołówki światowej. A był to ogromny sukces, bo wielu z tych naszych mistrzów posiadało duże braki wiedzowe i często pochodzili z rodzin zagrożonych patologią. Jerzy Kulej powiedział kiedyś, że gdyby nie ten trener to zarówno on jak i wielu innych swoje życie zakończyliby w więzieniu. Dziś boks to nawalanka, a tzw. zawodowiec praktycznie nie ma pojęcia o prawdziwej, sportowej walce pięściarskiej. Ten kto nie zna tamtego boksu nigdy tego nie pojmie. Taką właśnie formę walki można podziwiać w filmie "Przepraszam, czy tu biją", gdzie Jerzy Kulej i Józef Grudzień, grając w nim funkcjonariuszy MO, w oczekiwaniu na akcję demonstrują swoim kolegom ten boks w formie sparingu.
Boksowy