UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Na poczatku lat 50 wraz z rodzicami w letnia niedziele wsiadalismy do towarowych wagonow- lawki tylko pod scianami wagonow oczywiscie ma dworcu glownym. Dalej parowa lokomotywa przez miasto, przystanek na Placu Czerwonym- przy Sadzie Okregowym dosiadka przez dodatkowch pasazerow I hajda na Suchacz, tam wyladunek wiekszosci pasazerow z wodka I jajkami na twardo I na plaze. Pociag dalej na Braniewo. Wieczorem powrot. Historia moze sie powtorzyc o ile woda w zalewie nie bedzie kwitla od nawozow I tylko tablice- Kapiel Zabroniona. PS przewozy towarowe tramwajami? Cos nie tak. I tak zle I tak niedobrze. Garbusiarz cyklista
Zbyszek1