UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

@Do_pomorskiego - Czytaj: Wedle wyliczeń na podstawie danych z IPN prof. Rafał Wnuk podał maksymalną liczbę 25 tys. ukrywających się w lasach "przeklętych", w szczytowym momencie w sumie mogło prowadzić jakiekolwiek działania od 13 do 17 tys. renegatów. Po roku 1953 w lasach ukrywały się już tylko przestępcze jednostki. Po 1945 roku nie było w Polsce również ani żadnego "powstania antykomunistycznego", ani tym bardziej wojny domowej. Po prostu pewne reakcyjne grupy kontynuowały (bezcelową)walkę zbrojną z nową władzą, bo dokonały w okresie II wojny światowej całkowicie złego wyboru polityczno-strategicznego, w większości przypadków również szeregu pospolitych przestępstw. Z tego samego powodu w tym samym czasie walkę na zachodniej Ukrainie prowadzili banderowcy, a w krajach nadbałtyckich dawni esesmani i kolaboranci III Rzeszy. Im więcej czasu mijało od zakończenia wojny, tym więcej partyzantów i konspiratorów decydowało się ujawnić. Bowiem tylko głupiec będzie kontynuował walkę, której nie da się wygrać. I wbrew propagandzie IPN po amnestii wcale nie każdy był represjonowany. Przypomnę choćby, że jeden z twórców przygód Hansa Klossa, Andrzej Konic, w czasie okupacji był żołnierzem NSZ-u. (. .. )

RobertKoliński

Anuluj