UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
@BEZ ŚCIEM proszę, panie Koli - Stoczniowiec ma oczywiście rację - Ferdka Schichaua nie zna w świecie nikt, oprócz stęsknionych historycznych celebrytów światowego formatu elblążan i garstki historyków z nosami w zakurzonych księgach, a i to pewnie nie dalej, niż do bibliotek uniwersyteckich Torunia i Gdańska; idę wręcz o zakład, że Mikę Figurską (pozdrawiam:)zna więcej osób w Polsce, niż Schichaua:)Odpowiadając tam komuś wyżej - ja oczywiście wiem w jakich latach żył Schichau, ale również wiem, kiedy wybuchały przynajmniej niektóre strajki, o jakich wzmianki mamy już od co najmniej 1890 roku. A podejrzewam - warto by zrobić może jakieś poważniejsze badania w tej dziedzinie, skoro zarząd GE ma za dużo hajsu na promocję:)- że wybuchały one i wcześniej, bo przypomnę niezorientowanym, że lata 1870-1880 to lata największego kryzysu gospodarczego w Prusach w całym XIX wieku. Na 100% odbił się on również na zakładach Ferdka, co najwyżej z pewnym opóźnieniem, ze względu na wcześniejsze, rządowe (!), bezpieczne kontrakty. I wzmianki o takich strajkach pojawiają się co kilka-kilkanaście lat, cyklicznie. Najbardziej ciekawi mnie temat tych ofiar policyjnych siepaczy (tam podobnież ktoś z rodziny Schichauów/Zieseów miał ponoć wydać polecenie - pozaprawne - komendantowi policji; osobiście chciałbym np. wiedzieć ile w tym prawdy, a ile plotek). [zdj. Trust me. .. ]
RobertKoliński