UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
@RobertKoliński - Za czasów realnego socjalizmu nie czułem się wykorzystany. Pracowałem za 30 USD miesięcznie, po pracy oglądałem puste haki w masarni, mimo że miałem kartki. Kartki w sumie się mogły przydać w obliczu braku papieru toaletowego, tylko trzeba było mieć twardą pupę. Na szczęście były posiłki regeneracyjne na zakładzie, trochę to przypomina mi obóz pracy za faszyzmu, gdy pracujesz, to dostajesz chleb. Ludzie chodzili do tak bardzo teraz znienawidzonego Kościoła po paczki z zagranicy te, czekolady nawet z ORZECHAMI do dzisiaj wspominam. Te kolejki za szamponem, mydłem, masłem, butami czy ubraniami, za rzetelną pracę musiałeś odstać swoje, czułem się człowiekiem sukcesu gdy udało mi się coś kupić a teraz. .. Pracować trzeba czy za taki, czy inne pieniądze, ale nic mi nie brakuje gdy się z głową rządzi domowym budżetem, najgorzej nie mogę się przyzwyczaić do tego, że tak nadskakują mi w sklepie. .. gdzie te kolejki tylko koni tylko koni trochę żal.
Ja nie w temacie