UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Jak można mówić, że jedyne dobre to, że szpital miejski nie upadł. 25 milionów długu to lekko licząć 2,5 miliona odsetek rocznie, czyli ok 200 tys. zł miesięcznie. Do tego doliczyć dalsze radosne zadłużanie się z bieżącej działalności też ok. 200 tys. miesięcznie - razem 400 tys. miesięcznie kosztuje elblążan utrzymanie 300 stanowisk pracy, bo to trzeba będzie z budżetu miasta oddać, a nie z chorego NFZ. Szkoda, że szpital nie upadł, gdy zadłużenie nie przekraczało wartości jego majątku, a teraz po prostu dyrektor szpitala i jego pracownicy bujają się za nasze pieniądze, zadłużają bez opamiętania dalej, bo przecież Pan Prezydent oddłuży, tyle tylko, że nie z własnej pensji, a z naszych podatków, i jeszcze będzie się chwalić, że sprawę pięknie załatwił ( a przecież to on bezpośrednio za ten stan odpowiada jako prezydent, jako Przewodniczący Społecznej Rady Szpitala, jako ten, który mianował nieudolnego dyrektora szpitala )- chyba, że uda się Panu Prezydentowi przeciągnąć sprawę do końca kadencji i to kukułcze jajo podrzucić nastęcy, tak jak i inne kukułcze jaja np. 18 milionów zadłużenia ZBK, że nie wspomnę o różnych spółkach z o.o. gdzie miasto ma główne udziały a zarządzają nimi znajomi królika. Panie Prezydencie, niech Pan uczciwie wrzuci długi szpitala, ZBK i inne ukryte po różnych spółkach i instytucjach po stronie zadłużenia miasta i wtedy poda, jaki to stanowi procent przychodów budżetu.

Niewłażącywd...

Anuluj