UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Cieszy znajomość realiów elbląskiego dziennikarstwa, nawet przez kompletnych dyletantów. "Prelegent referuje, dziennikarze nie zadają pytań". Może dlatego, że temat konferencji jest mało atrakcyjny, a w dodatku aby wyrobić wierszówkę, trzeba jeszcze dzisiaj "zrobić" inne materiały. A dziennikarze nie przyszli na pogaduszki, tylko wykonują swoją pracę. W Elblągu nie ma dziennikarzy śledczych Rzeczpospolitej, żeby miesiącami przygotowywali jeden materiał. Studia dziennikarskie... Znawcy tematów prawniczych, medycznych, tajników budowy autostrad, sadzenia wierzby energetycznej i wszelkich innych tajemnic tego padoła powinni także wiedzieć, czym w większości zajmują się absolwenci dziennikarstwa (nie mówię oczywiście o absolwentach Wańkowicza, zresztą, aby pogadać, polecam lekturę Press. A co? Pierwszy raz słyszą o takim periodyku?). Zarobki... Każdy, kto od przynajmniej kilku lat para się tym niewdzięcznym zawodem wie, ile zarabiali dziennikarze w roku 1998, a ile - od czasu "schłodzenia gospodarki". Wiedzą to nawet elbląscy stolarze.